FANDOM


Ekipa członków mrocznego bractwa Szafot opuszcza miasto Unbeaten.
Rozdzieleni na cztery drużyny gildia Zwiadowcy powoli zmierza do północnej części miasta, gdzie czeka ich niespodzianka.
PÓŁNOCNE WROTA:

  • Zabójcza pięść: Zaraz przybędą posiłki, więc nie marnujmy czasu!
  • Sue: Jest ich zbyt wiele!
  • Zabójcza pięść: Oni idą w liczebność, a my w jakość!
  • Garry: Dobrze powiedziane!

Drużyna składająca się z Zabójczej pięści, Garrego i Sue dzielnie walczą z armią fanatyków Szafotu.

  • Zabójcza pięść: Armagedon zabójczych pięści!

Zabójczą pięść otacza czerwona aura, a każdy przeciwnik stojący w zasięgu 5m zostaje zabity jednym uderzeniem pięści.

  • Garry: Nieźle, ale patrz na to! Zakazany czarny pył!

Garry wbiega w dalsze szeregi wroga, aby nie zatruć swoich sojuszników. Przywołuje chmurę czarnego pyłu, który powoli zatruwa dużą część armii fanatyków.

  • Sue: Nie będę gorsza przy waszych zakazanych technikach... Duszo włóczni! Przybądź!

Z włóczni Sue wychodzi wielka dusza.
(Dusza - Wielki cesarz włóczni, widoczny jest jego tułów wychodzący z ziemi )

  • Dusza: W czym mogę pomóc? Moja pani!
  • Sue: Zniszcz te śmiecie! Lawina włóczni mrozu!

Dusza wypluwa mnóstwo włóczni, które przebijają fanatyków, po czym znika.

  • Sue: Dzięki!
  • Zabójcza pięść: Robi wrażenie!
  • Garry: Nie ubywa ich!

Przybywa Batt, który bez chwili namysłu niszczy fanatyków rykiem króla nietoperzy.

  • Max: Bijcie! nie leńcie się...
  • Sue: Skąd się tu wziąłeś?

Wszyscy zebrani ciężko walczą na polu bitwy, jednak fanatyków nie ubywa.

  • Garry: Gdzie reszta paczki?
  • Zabójcza pięść: O wilkach mowa!

Widać Macesa, Edgara, Bara i Katę stojących na murze. Nagle wyskakują w stronę przeciwników. Edgar podpala fanatyków ognistym podmuchem, Kata szarżuje, Bar wykańcza wszystkich dookoła swoją szybkością, a Maces tworzy zabójcze pułapki.
Ranni i zmęczeni Zwiadowcy są na wyczerpaniu.

  • Edgar: ZWIADOWCY! WALCZYMY DO UPADŁEGO!

Wszyscy ledwo stoją.
.
Nieoczekiwanie zjawiają się legendarni obrońcy kontynentu w platynowych zbrojach.
(Legendarni obrońcy to 3-osobowa jednostka składająca się z maga, myśliwego i rycerza)
Obrońcy łączą swoją moc, która obszarowo niszczy większość fanatyków.

  • Fanatyk: ODWRÓT!

Ocalała część fanatyków ucieka.
.

Mieszkanie Adel:

Zaako śpi na kolanach Adel.

  • Zaako (mówi przez sen): Nie zgrywaj niedostępnej mała! Daj buziaczka Zaakusiowi!

Zaako nieświadomie łapie za pierś Adel.

  • Adel: Ty zboku! Gdzie to łapiesz?

Adel uderza śpiącego Zaako w głowę.

  • Zaako: Gdzie ja jestem? I czemu boli mnie głowa?
  • Adel: Zostałeś uśpiony pociskiem.
  • Zaako: A faktycznie! A gdzie reszta?
  • Adel: Pewnie dalej walczą z wrogiem...
  • Zaako: Dzięki za opiekę! Nie mam czasu na relaks, wybacz! bye bye
  • Adel: Relaks?

Zaako ucieka przez okno mieszkania, gdzie zmierza w stronę wrót. W połowie drogi widzi całą paczkę Zwiadowców, którzy kierują się w stronę kryjówki.

  • Zaako: HEJO! Gdzie wróg?
  • Kata: Trochę się spóźniłeś...
  • Maces: Dobrze się spało?
  • Zaako: COO? Przespałem całą zabawę?

.

Kryjówka Zwiadowców:

  • Edgar: Eliz zaatakowała swoją mniejszą częścią bractwa, aż strach pomyśleć co byłoby, gdyby zaatakowała całym Szafotem! Bo fanatycy to nie jej sprawka...

Nagle pogawędkę Edgara przerywają legendarni obrońcy.

  • RYCERZ: Witam! Przepraszam, że przerywamy...
  • Edgar: W czym problem?
  • RYCERZ: Zbieram załogę na misję rangi SSS+, i chciałbym zapytać czy mogę wypożyczyć Zabójczą pięść, Maxa i Batta? Tyle, że misja może potrwać kilka lat.
  • Edgar: Skąd wiesz, że to właśnie oni są odpowiedni na ową misje?
  • MAG: Ja wiem wszystko! Czuję ich silną aurę...
  • Edgar: Bez nich miasto będzie narażone na ataki, a poza tym muszę wysłać jeszcze inną drużynę na misje, więc zostanie nas kilku...
  • MYŚLIWY: Przewidzieliśmy sytuację, więc powołaliśmy emerytowanych członków Bractwa Starszych Panów, którzy już dotarli na miejsce. Aaa i zapomniałem wspomnieć, że w Unbeaten zawita nowa gildia Kamikadze...
  • MAG: Dodatkowo napełniłem filar magii, więc w razie ataku będziecie gotowi na wszystko!
  • Edgar: W takim wypadku nie mam nic do powiedzenia... Nie mnie o to pytać.

Obrońcy wychodzą z kryjówki.

  • Edgar: Misja dla drużyny specjalnej! Pewna wioska na wschodzie jest pochłonięta mrokiem. Przyczyna nieznana, więc może być niebezpiecznie. Powodzenia!

Drużyna specjalna rusza przygotować się do wyprawy.

  • Kata: Przemęczeni ruszać na misje...
  • Zaako: Ta wioska to kilka dni lecenia, więc wyśpisz się w drodze.
  • Kata: Łatwo Ci mówić, bo sam się wyspałeś...
  • Bar: Komu w drogę, temu flaszka się należy!
  • Maces: Macie wszystko? Bo wypadałoby ruszać!

Przylatuje Assko.

  • Zaako: Macesie zabrałeś torby na pawia?
  • Maces: Ha... ha... Bardzo śmieszne...

Drużyna wsiada na bestie, po czym wznoszą się w powietrze.

  • Maces: Według tego co powiedział Edgar to wioska jest na wschodzie, zaś według mapy jest na zachodzie...
  • Bar: Może to stara mapa, a niegdyś mieszkańcy wiosek przenosili swoje osady w miejsca, gdzie były większe korzyści.
  • Kata: W końcu powiedziałeś coś mądrego! Gratulacje.
  • Zaako: Więc w którą stronę lecimy?
  • Maces: Według mnie powinniśmy się kierować na północ, wówczas znajdziemy się między wschodem, a zachodem i będzie bliżej do obu celów.

Drużyna rusza na północ. Widać jak Kata czyści swoje miecze, Bar z Zaako spożywają alkohol, a Macesowi zbiera się na wymioty.

  • Kata: Patrzcie!

Widać lasy spalone w popiół.

  • Bar: Masakra... Kto by się dopuścił takiej zbrodni?

Kolejny dzień lotu:

Popołudnie:

  • Kata: Chłopaki wstawajcie!

Kata uderza każdego trzonkiem miecza w głowę.

  • Kata: Widzicie to?
  • Zaako: W sensie wodospad, piękne drzewa itp?
  • Maces: Dziwne miejsce... Dookoła jest pochmurno, zaś tu pięknie i kolorowo.
  • Kata: Możemy odpocząć trochę!
  • Maces: Nie ma czasu na odpoczynek...
  • Zaako: Assko jest już zmęczony, więc dajmy mu chwile pospać!

Drużyna specjalna ląduje przy wodospadzie, aby wypocząć. Assko zasypia, Kata rozkłada namiot przy wodospadzie, Bar zbiera drewno na ognisko, Zaako i Maces wyznaczają trasę.

  • Maces: Znajdujemy się blisko celu... Stoimy dosłownie pośrodku tajemniczego celu.
  • Zaako: To miejsce różni się względem otoczenia, a poza tym mam wrażenie, że ktoś tu już był...
  • Maces: Miej oczy szeroko otwarte!

Zaako i Maces wchodzą na szczyt ogromnego drzewa. Dookoła terenu odpoczynku drużyny widać tylko mrok.

  • Zaako: BAR, KATA! BĄDŹCIE OSTROŻNI!
  • Maces: Dziś wypoczniemy, a rankiem zmierzymy się z mrokiem. A tymczasem idę trochę potrenować.
  • Zaako: Świetny pomysł!

.

Bar trudzi się z podpaleniem ogniska. Podchodzi Zaako.

  • Zaako: Haha... Pomogę Ci!

Zaako wystrzela z palca płomyk ognia, który rozpala ognisko.

  • Bar: Dzięki! Teraz mogę się napić.
  • Kata: Namioty postawione!
  • Bar: Świetnie Ci poszło kochana.
  • Kata: Słuchajcie! Idę wziąć porządną kąpiel, także jeżeli zauważę jakiegoś zboczeńca to wsadzę mu całą pochwę na miecz w cztery litery.
  • Zaako: Brzmi groźnie!
  • Bar: A może umyć Ci plecka?
  • Kata: Udajmy, że nie słyszałam tego pytania!

Bar przysypia obok Assko, Kata bierze kąpiel przy wodospadzie, Maces medytuje, a Zaako szuka ciekawego miejsca do treningu, aż dociera do centrum owego zagajnika.

  • Zaako: Tu będzie w porządku.

Zaako robi pompki, brzuszki, a po serii ćwiczeń obija wielkie drzewo pięściami. Po głębokim oddechu aktywuje oczy furii, po czym ognistą pięścią uderza w drzewko, które przewraca się, robiąc ogromny hałas.
Obudzony Bar biegnie w stronę hałasu, Maces także przerywa medytację i udaje się w stronę dymu.

  • Kata: Wróg? A ja taka nieogarnięta. Nie ma czasu...

Kata okrywa się ręcznikiem, po czym zabiera miecz i wskakuje na drzewo. Skacze z drzewa na drzewo, aby zaatakować z zaskoczenia. Dociera do celu, gdzie wyskakuje z drzewa przed zebraną nieco wcześniej drużyną.

  • Kata: Co się stało? Zaatakowali nas?

Maces, Bar i Zaako zaniemówili.

  • Kata: Coście tacy zaczerwienieni? Czemu się tak przyglądacie?

Kata odwraca się, gdzie widzi na gałęzi swój ręcznik. Męska część ekipy czerwieni się na widok nagiej Katy.

  • Zaako: Usłyszałaś odgłosy walki, i postanowiłaś wylecieć z SAMYM mieczem? Hmm... ciałko masz niezłe, ale piersi trochę takie... małe.
  • Kata: AAAAaaaa... Wy zboczuchy!

Kata kuca, zakrywając swoje nagie ciało.

  • Zaako: Zboczuchy? Sama tu wyskoczyłaś nago...
  • Kata: TAK! A wy się gapicie, jak gdyby nigdy nic...

Bar wskakuje na drzewo, aby okryć Katę.

  • Zaako: Dobra Bar! Chodź na mały sparing...

Zaako i Bar odchodzą.

  • Maces: A ja?
  • Kata: Zostaw tych zboczeńców, bo jeszcze Ciebie zarażą głupotą...

Maces towarzyszy Kacie w drodze powrotnej do obozu.

  • Kata: Coś taki mało rozgadany?
  • Maces: A jakoś tak... A tak właściwie skąd się wzięłaś w Unbeaten?
  • Kata: W Morskiej wiosce stworzyłam drużynę Quadra, składająca się z czterech kobiet. Wioska zawdzięczała nam wiele zwycięstw, jednak przyszło nam zmierzyć się z Generals. Było ich wiele, ale mieliśmy nadzieję i zapał. Zabijali mieszkańców bezlitośnie... a nawet dzieci. Wszędzie był ogień, więc pobiegłam do przywódcy, lecz On już nie żył. A później byłam świadkiem śmierci naszej towarzyszki broni, która walczyła do ostatniego tchu. Niebo zrobiło się czarne z dymu, a ja z Sue upadłyśmy. Ostatnie co widziałam to...

Kata potyka się o wystający korzeń, po czym upada.

  • Maces: Nic Ci nie jest?
  • Kata: Chyba skręciłam sobie kostkę...
  • Maces: Przezorny zawsze przygotowany!

Maces tworzy lustro w powietrzu, w które wkłada rękę i wyciąga apteczkę, po czym zajmuje się ranną kostką.

  • Maces: kostka opatrzona!
  • Kata: Dziękuję!
  • Maces: A teraz wskakuj na barana i zaniosę Cię!

Zawstydzona Kata wskakuje na barana, po czym ruszają w dalszą drogę.

  • Maces: Więc co widziałaś?
  • Kata: A zapomniałam dokończyć... Ostatnie co widziałam to śmierć kolejnej naszej towarzyszki. Zostałyśmy tylko we dwie. Kolejnego dnia budzi mnie Sue, a widok był przerażający... wioska zmieniona w popiół. Stąd wyruszyliśmy przed siebie, gdzie trafiliśmy do Unbeaten.
  • Maces: Przykro mi...
  • Kata: Najważniejsza jest teraźniejszość! Mam nową drużynę i będę gnać do przodu, aby móc obronić swoich towarzyszy!

Wieczór:

Maces odnosi Katę do namiotu, po czym zasiada przy ognisku. Po chwili wracają przepoceni Zaako z Barem wraz z ogromną rybą i także siadają przy ognisku. Do ogniska dołącza Kata. Wszyscy zajadają przypieczoną rybę, którą popiją browarem.
Ranek:

  • Zaako: Koniec dobrego! Ruszamy w nieznane z buta...
  • Maces: Więc rozdzielamy się czy co?
  • Zaako: Dobrze byłoby, ale lepiej się nie rozdzielać, gdyż nie wiadomo co nas czeka.
  • Kata: Więc w drogę!

Drużyna rusza przed siebie w serce mroku.

  • Bar: O tej porze tak ciemno?
  • Kata: A do tego ta zamieć...

Idąc przed siebie zauważają małą, opuszczoną chatkę, gdzie na jednej ścian widać ogromną mapę obecnego terenu.

  • Maces: Patrzcie! Ta wioska to ani na wschodzie, ani na zachodzi... czyli na północ!
  • Bar: Czyli dobrze ukryta wioska, a mapa to zmyłka dla rabusi...
  • Kata: Dobra wyjdźmy z tej przerażającej dziupli!

Drużyna zmierza na północ, jednak jest coraz ciemniej.

  • Bar: Nic już nie widać.
  • Kata: Gdzie jesteśmy?
  • Zaako: Podmuch demona!

Zaako używa podmuchu, który oświetla drogę drużynie. W świetle widać 5 postaci, jednak ogień gaśnie.

  • Zaako: Co jest kurwa!

Drużyna specjalna zostaje zaatakowana przez tajemnicze osoby.

  • Maces: Nic nie widać... Szlag!

Drużyna dostaje porządne baty.
Zaako: [Mój ogień to za mało... Dla przyjaciół ] Skupcie się! DEMONICZNA ENERGIA - SZTUCZNE SŁOŃCE!

Zaako oddaje połowę swojego ognia i energii, aby stworzyć czasowe, sztuczne słońce, po czym upada i pluje krwią. Słońce oświetla przeciwników drużyny jest to kobieta i czterech mężczyzn.

  • Zaako: Cobra! Kupe lat...
  • Maces: To wy się znacie?
  • Cobra: Zaako, ale się zmieniłeś! Nawet Cię nie poznałem.

(Cobra - Były członek Drużyny Wielkiego Sojuszu - Wysoki, umięśniony mężczyzna o długich, srebrno-czarnych włosach, szkarłatne oczy węża, bardzo jasna karnacja, charakterystyczne blizny, nosi kolczyki. Ubiera się w czarne, skórzane odzienie)

  • Zaako: Co tam słychać?
  • Cobra: A nic ciekawego... Opuściłem Snyka i założyłem swoją drużnę. Od lewej Bogini Zyria, Speedu, Szerk i Manotai!
  • Kata: Bogini?
  • Cobra: Dokładnie! Jej talent jest niczym boska moc. A co tam u Ciebie Zaako?

(Zyria - niska, kształtna kobieta o zielonych, długich włosach, owinięta roślinami; Speedu - Średniego wzrostu mężczyzna o ciemnym blondzie warkoczach, charakterystyczne cętki na ciele, ubrany w skórzanym odzieniu; Szerk - niski mężczyzna owinięty bandażami; Manotai - Wysoki, silnie zbudowany sumo, charakterystyczne kolczyki na twarzy, ubrany w skórzane spodnie, a jego broń to ogromny młot.)

Cobra pomaga wstać Zaako.

  • Zaako: Stara bieda.
  • Cobra: Udało Ci się poderwać Zolty?
  • Zaako: Niestety nie... Mój wdzięk nie podołał .
  • Maces: [Więc w końcu wróg czy przyjaciel?]
  • Cobra: Hahaha... Pierwsza dziunia dała Ci kosza!
  • Zaako: Nawet najlepszym się zdarza.
  • Kata: [To ile on miał kobiet?]

Następuje niezręczna cisza, jednak po chwili ciszę przerywa podwójne sierpowe w twarz między Zaako, a Cobrą.

  • Zaako: Czyli nie wycofujesz swoich działań?
  • Cobra: Jak ty mnie dobrze znasz!

Zaako uderza ognistą pięścią, zaś Cobra mroczną pięścią. Pięści obu rywali zderzają się, przez co powstaje wybuch.

  • Cobra: Razem możemy wszystko...nasza współpraca może zdziałać cuda! Nie pamiętasz? Mój drogi przyjacielu.
  • Zaako: Byłoby miło, ale tu nasze ścieżki się napotykają i tworzymy kontrast. Także przybyłem tu, aby zlikwidować ten wkurwiający mrok.
  • Cobra: Ten wkurwiający mrok pozwoli mi zawładnąć nad światem!
  • Zaako: Jeszcze masz czas się wycofać i rozejdziemy się jak ludzie...
  • Cobra: Znasz mnie! Nigdy się nie wycofuje!
  • Zaako: Więc masz pecha! Drużyno wkraczamy do akcji... pozbycia się mroku.

Zyria łapie plączami ranną kostkę Katy, po czym uderza ją w różne budynki; Speedu katuje Macesa swoją szybkością; Bar natrafia na Manotai'a, który przyjmuje wszystkie ataki na klatę; Zaako i Cobra wymieniają się kopnięciami; Szerk ucieka.

  • Maces: On jest zbyt szybki!
  • Speedu: To jeszcze nic w porównaniu do mojej ostatecznej formy!

Maces tworzy niewidzialne ściany, po czym chowie się do lustra.

  • Speedu: Tak się ze mną bawisz?

Pojawia się kilkanaście luster z podobizną Macesa, jednak Speedu w ciągu sekundy rozwala wszystkie lustra, a Maces zostaje powalony. W tym samym czasie Bar okłada swojego przeciwnika, na którym nie robi to wrażenia.

  • Manotai: Skończyłeś?
  • Bar: Twarda sztuka!

Manotai powala Bara jednym machnięciem ręki.

  • Bar: Nie mam pytań...

Bar i Maces zostają zderzeni ze sobą przez swoich przeciwników.

  • Maces: Zmieńmy się!
  • Bar: No dobra!

Bar i Maces zmieniają się przeciwnikami. Kata ponownie wisi do góry nogami na plączach.

  • Kata: SERIO?

Bar wypija specjalny trunek, który pozwala walczyć na równi z przeciwnikiem. Speedu biegnie prawym sierpowym, jednak Bar wyprzedza go lewym sierpowym w twarz. Rozpoczyna się szybka walka na pięści, gdzie stanowczo dominuje Bar. Maces stara się zaskoczyć przeciwnika z każdej strony, lecz nie ma pomysłu jak zranić potężnego Manotai'a. Zaako rozpoczyna walkę na ostrza, gdzie przebija serce Cobry, jednak Zaako wraz z mieczem przenikają na wylot przez Cobrę. Kata przecina wszystkie plącza, po czym biegnie w stronę przeciwniczki. Zyria tworzy kolczasty miecz. Toczy się walka na miecze kobiet, gdzie Kata zostaje zraniona w ramię.

  • Cobra: Tylko na tylę Cię stać?
  • Zaako: Dopiero się rozgrzewam!

Zaako zostaje pozbawiony mieczy i złapany w sidła Cobry.

  • Cobra: Aż przypomniała mi się walka z Dr.XY! Haha... Z zimną krwią go zabiliśmy!
  • Zaako: Co Ci tak przyszło na wspomnienia?
  • Cobra: To było piękne zgranie! moje sidła plus twoja szarża mieczy. A najlepsze jak błagał Cię o przysługę...
  • Zaako: Nie czas na wspomnienia!

Maces wsłuchuje się w rozmowę, po czym tworzy lustrzany sześcian, zamykając siebie wraz z Zaako i Cobrą.

  • Cobra: Co jest?
  • Maces: Czas na zemstę!
  • Cobra: A to Ty jesteś tą beksą, którą Zaako miał oszczędzić! Haha...
  • Maces: Tak, jestem tą beksą... która poślę was zaświaty!
  • Zaako: To nie czas na emocje...
  • Maces: To nie emocje... tylko moja szansa na pomstę!
  • Zaako: Ochłoń i daj mi go pokonać, a po naszej misji stoczymy walkę.
  • Cobra: Mnie pokonać? Nie bądź śmieszny!
  • Zaako: Więc jak?
  • Maces: Dobra...
  • Zaako: I jak możesz to zostaw ten sześcian. Skończę to szybko!

Maces wchodzi do lustra i odchodzi do swojego przeciwnika.
.
Bar powala swojego przeciwnika.

  • Speedu: Skubany sukinkot... Teraz zaczniemy na poważnie!

(Speedu zmienia formę - Umięśnione ciało, liczniejsze cętki na ciele, kły i pazury. Ogólnie przypomina przerośniętego geparda)

  • Bar: Co mi tam...

Bar wypija kolejny trunek, przez co jego włosy najeżyły się. Zderzenie głów, a następnie walka na pięści.

  • Speedu: Nieźle... W końcu trafiłem na rywala godnego uwagi.

Speedu atakuje przeciwnika z każdej strony, po czym go powala. Bar jest bezradny, gdyż jego szybkość jest niewystarczająca. Speedu powala Bara.
.
Maces wskakuje na rękę przeciwnika, po czym sprzedaje kopniaka w głowę.

  • Manotai: Bijesz się jak dziewczynka!

Manotai uderza w ziemię młotem, co powoduje trzęsienie ziemi oraz wielką szczelinę, do której wpada Maces. Pod ziemią Maces odkrywa jaskinię.

  • Maces: Trafiłem w dziesiątkę!

Widać wielki filar mroku, który jest źródłem mroku w wiosce.

  • Maces: Jak mam to rozwalić?
  • Szerk: Pierw musisz mnie rozwalić... a to jest niemal niemożliwe!
  • Maces: To się okaże!

Szerk tworzy piaskową zamieć w jaskini, a następnie atakuje piaskowym biczem.
.

  • Cobra: Manotai gdzie młody?
  • Manotai: Wpadł w szczelinę.
  • Cobra: No to leć za nim! Bo wszystko zepsuje...

.

Maces tworzy lustra, po czym wyciąga miecz i z zaskoczenia przebija Szerka.

  • Szerk: To na nic... Jestem z piasku i powietrza!
  • Maces: No to zmienimy taktykę!

Maces ponownie tworzy lustrzany sześcian, w którym łapie przeciwnika. Sześcian powoli się kurczy, aż staje się bardzo malutki.

  • Maces: Dobra! Mam go z głowy na jakiś czas... Jak to zniszczyć?
  • Manotai: Nijak!
  • Maces: Znowu ty?

Manotai bezmyślnie usiłuje trafić Macesa młotem, jednak chłopiec unika wszystkie ataki. Maces podstawia sześcian z Szerkiem, który zostaje rozwalony młotem. Szerk upada.

  • Maces: [Ja nie zniszczę tego filaru, ale On może tak!]
  • Maces: Chodź tu krowo! Tylko na tyle Cię stać?
  • Manotai: Krowo? Masz przejebane!

Maces umyślnie prowokuje przeciwnika, aby go zbliżyć do filaru. Manotai bierze rozmach i atakuje Macesa, jednak chłopiec w ostatnim momencie unika ataku.

  • Maces: Jeszcze trochę!

Manotai ponownie bierze rozmach i uderza, jednak chłopiec ponownie robi unik, przez co rozbija filar. Jaskinia eksploduje.
.
Następuje wielki wybuch, a niebo staje się czyste i piękne.

  • Kata: Cudownie!

Kata zadaje ostatni powalający cios przeciwniczce. Zyria upada.

  • Kata: To ma być Bogini?

.

Bar ściga się z przeciwnikiem, jednak słońce zaczyna razić Speedu. Bar potężnie uderza w plecy wroga. Speedu upada, a po chwili Bar także upada z przemęczenia.
.

  • Zaako: Masz problem!

(Zaako przemienia się w pół-demona: jasno-czerwona karnacja, czerwona tęczówka, spojówka czarna, ciało bardzo umięśnione, charakterystyczne kły, czarne pazury.)

  • Zaako: Masz pozdrowienia!
  • Cobra: Tak, tak! z piekła... znam te twoje drętwe teksty...

Zaako rozpala cały sześcian, po czym doskakuje do Cobry i go powala. Cobra upada.

  • Cobra: Zaako! Zapłacisz mi za to!

.

Po godzinie przybywają strażnicy, którzy zabierają całą Drużynę Cobry do wulkanicznego więzienia.
.

  • Kata: Gdzie jest Maces?
  • Bar: Przecież wpadł do szczeliny, a ona wybuchła... Bez paniki! Na pewno żyje...

Drużyna szuka Macesa. Nagle z sterty gruzy wychodzi zagubiony chłopiec. Maces po raz kolejny tworzy lustrzany sześcian, zamykając siebie i Zaako.

  • Kata: Zwariowaliście? Jesteście drużyną!
  • Bar: Nie wtrącaj się... To musiało kiedyś nastąpić!

Bar wraz z Katą siadają przy sześcianie.

  • Zaako: Gotów?
  • Maces: Jak nigdy!

Maces otoczony lustrami biegnie w stronę Zaako, który czeka w płomieniach. Zaako uderza Macesa w twarz, przez co odbija się o ścianę sześcianu i upada.

  • Zaako: Już?

Nagle zza pleców Zaako wyłania się Maces, który uderza go mroczną pięścią.

  • Maces: Brawo! pomyliłeś mnie z podobizną...
  • Zaako: A skąd ta mroczna moc?
  • Maces: Sam nie wiem...

Zaako uderza Macesa, który okazuje się być tylko lustrem. Szkło rani jego dłoń.

  • Zaako: Zaczynasz mnie irytować...

Zaako aktywuje oczy furii.

  • Zaako: Teraz masz przejebane!
  • Maces: To się okaże!

Maces biegnie uderzyć przeciwnika mroczną pięścią, jednak gdy robi zamachnięcie, to Zaako wyprzedza atak ognistą pięścią. Chłopiec zostaje odepchnięty. Maces kumuluje mroczną energię w dłoni (przypomina kulę), po czym biegnie w stronę Zaako, który także przygotował demoniczną energię. Energie zderzają się, przez co powstaje potężny wybuch.

  • Zaako: Nieźle!

Po chwili dym w sześcianie zanika.

  • Zaako: Znowu schowałeś się?

Zza pleców Zaako pojawia się Dr.XY, który przebija go kilkoma mieczami.

  • Zaako: CO? To nie możliwe! Zabiłem Cię!

Nagle przed Zaako pojawia się jeszcze Aval, który razi go błyskawicą.

  • Zaako: HAHAHAHAHAHAHA!

Zaako wyrywa się spod iluzji Macesa.

  • Maces: Jak?
  • Zaako: Masz pozdrowienia! Od starego!

Zaako zmienia formę pół-demona, po czym uderza podmuchem ognia, który rozpala całe pole bitwy. Wystraszony Maces robi kilka kroków do tytułu.

  • Maces: [NIE! Nie poddam się!]

Maces rozpędza się, odbija się od lustra i daje kopniaka w szyje Zaako.

  • Zaako: Słabo...

Zaako łapie za nogę przeciwnika i rzuca nim do góry, po czym doskakuje do Macesa, z którym walczy na pięści. Maces rozbija lustro, które kaleczy Zaako, jednak to nie robi na nim wrażenia.
Po długiej walce sześcian jest zadymiony, a odgłosy walki zamilknęły.

  • Kata: To już koniec?
  • Bar: Kto wygrał?

Dym ulega i widać postać.

  • Zaako: Jak to kto?

Z dymu wychodzi Zaako, który pod pachą trzyma Macesa.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki