FANDOM


Rankiem podczas śniadania:

  • Adel: Słyszałeś, że powstała nowa gildia?
  • Maces: O to fajnie, a ktoś ciekawy w niej jest?
  • Adel: Słyszałam, że Zaako, Zabójczy braci i ktoś tam mniej istotny...
  • Maces: Nie jestem głodny! Muszę iść.
    Maces opuszcza mieszkanie i biegnie w stronę pałacu.
  • Adel: Nie smakowało mu? Przecież starałam się...

.

Kryjówka Zwiadowców:

  • Edgar: Garry załatwił kilka zadań, więc trzeba was podzielić. W sumie już jesteście podzieleni... Zabójcze DUO tu wasz zadanie. Został Bar, Zaako i Kata, więc tworzycie razem Drużynę Specjalną.
  • Kata: Sue?
  • Sue: Dzielę drużynę z Max'em oraz jednostką śledczą.
  • Edgar: Pierwszym zadaniem Drużyny Specjalnej jest unicestwienie zagrożenia w latarni rekinich mórz.
    Niespodziewanie do kryjówki wchodzi Maces.
  • Maces: Witam! Pragnę dołączyć do gildii! A tu moje podanie.
  • Edgar: Podania weryfikujemy trochę czasu, więc proszę o cierpliwość. [Nie wiem czy to najlepszy pomysł, gdyż jest to syn Dr.XY. Bardzo go przypomina, ale z drugiej strony nie mogę go obwiniać z powodu Ojca.]
  • Edgar: Chociaż... Dam Ci szanse wykazania się. Pójdziesz z drużyną specjalną na misje, a po tym stwierdzę czy, aby jesteś gotów. Wszystko wiecie, więc powodzenia! Czekam na raport.

.

Drużyna Specjalna:

  • Kata: Jak tam dotrzemy?
  • Zaako: Taryfą!

Zaako gwiżdże, a po chwili wielki stwór przylatuje.

  • Zaako: Cześć Assko! Podwieziesz nas! Proszę wsiadać na pokład.

(Assko jest to wielka, włochata bestia o sześciu kończynach i dwóch wielkich rogach.)

  • Kata: Nie mam więcej pytań!
  • Bar: Czas na drzemkę!
    Drużyna specjalna unosi się na stworze w niebo, lecąc przed siebie.
  • Maces: Fuuu...
  • Zaako: Komuś zbiera się na wymioty? ktoś tu nie może latać...

.

  • Kata: SZEPT: Ale on przystojny! i do tego taki silny...
  • Maces: Coś mówiłaś?
  • Kata: Nic, nic! Skoro jesteśmy drużyną... to powinniśmy się lepiej poznać!
  • Zaako: Szczerze to już na arenie dość was poznałem... hehe
  • Maces: W sumie... [Wydaje się dość miłą osobą, ale nadal jest zabójcą mego Ojca!]
  • Kata: A skąd masz tą bliznę na twarzy?
  • Zaako: Przy oswajaniu Assko... uparte zwierze. A może Ty Maces coś o sobie powiesz...
  • Maces: Nie mam nic ciekawego do powiedzenia...
  • Zaako: Maces... Wiem, że zemsta do ciebie przemawia, ale musiałem tak uczynić.
  • Kata: Zemsta? O co chodzi?
  • Maces: Te sprawy zostawmy na później, bo jesteśmy już prawie na miejscu!

Latarnia rekinich mórz:

  • Maces: O kurde... Ta latarnia jest prawie jak forteca...
    Drużyna specjalna zostaje zaatakowana przez wielkiego, ziemnego golema. Assko traci równowagę, przez co wszyscy zostają zrzuceni z bestii.
  • Zaako: Assko! Schowaj się w bezpieczne miejsce... Damy sobie rade!

Budzi się Bar:

  • Bar: Aaaaa... Gdzie ja jestem? I czemu spadam? ...

Drużyna zostaje rozdzielona, a każdy z nich ląduje w inne miejsce.
Maces budzi się uszczypnięty przez kraba na plaży:

  • Maces: Co to za miejsce? Gdzie wszyscy?
  • Maces: KLAUN? trafiłem do cyrku?

(Klaun - charakterystyczny strój klauna, czerwony nos, biało-czarna straszna twarz )

Maces chowie się za głazem, gdzie bacznie obserwuje klauna. Kapucynka klauna zauważa Macesa, po czym zaczyna wrzeszczeć.

  • Maces: Kuźwa...
  • Klaun: Uspokój się! Nie mam czasu na wygłupy.
  • Maces: Uuuhh....
    Klaun oddala się w stronę latarni, a Maces go śledzi.
    .
    Bar budzi się w towarzystwie pięknej, kształtnej kobiety o długich, wiśniowych włosach.
  • Bar: A gdzie ja jestem?
  • Kobieta: Nazywam się Orasa, znalazłam Cię jak sobie grzecznie spałeś na drzewie. Rozgość się w moim skromnym szałasie.
  • Bar: Pasuje mi towarzystwo takiej pięknej panienki! Masz może jakiś trunek?
  • Orasa: Pewnie! Proszę bardzo.

Gdy Bar próbuje się napić, znienacka Kata niszczy flaszkę.

  • Kata: Nie pij tego durniu! Ona chce Cię otruć!
  • Orasa: To tak nie ładnie psuć moją gościnność... Zapłacisz mi za to suko!
  • Bar: Moja wybranka przybyła mnie uratować... ależ to przeznaczenie!
  • Kata: Chyba za mocno się uderzyłeś w głowę... A ty paniusiu śpiewaj... Co tu robicie?

Orasa atakuje Katę. Toczy się walka kobiet na miecze.

  • Kata: Bar! Dam sobie rade, a ty leć zobaczyć co z resztą!
  • Bar: Nie zostawię Ciebie samej!
  • Kata: Wiem, że nie jesteś w stanie uderzyć kobiety, więc mi się tu nie przydasz...
  • Bar: Jak Ty mnie dobrze znasz! To takie słodkie... bye bye...

.

Zaako staje twarzą w twarz z golemem. Jednak ogniste ataki są bezskuteczne, więc spina się po golemie, unikając ataków.

  • Zaako: Kurwa... Nie mam czasu na zabawę z kamieniami!

.

Maces wchodzi za Klaunem do latarni, gdzie wchodzą do wielkiej komnaty w podziemi.

  • Maces: SZEPT: CO TO JEST?
  • Klaun: Już zaraz przebudzimy naszego Pana!
  • Maces: [Muszę mu jakoś przeszkodzić!]

Wielka komnata przypomina ogromne laboratorium, gdzie widać dziwną postać podłączoną do kabli.
.
Zaako omija golema, po czym wchodzi głównym wejściem do latarni, uruchamiając alarm.

  • Zaako: KURWA!
  • Mężczyzna: Czekałem na Ciebie mój Panie!

.

  • Maces: Ten alarm to moja wina?
  • Klaun: Mamy gościa...
  • Maces: [Mają mnie!] Witam, witam! Zgubiłem się, zwiedzając tą zacną latarnie!
  • Klaun: Od plaży mnie śledzisz... Dziwny zbieg okoliczności.
  • Maces: Sądziłem, że w latarni urządzacie cyrk, więc chciałem zobaczyć przedstawienie!
  • Klaun: CYRK? Za kogo ty mnie uważasz? Moja drużyna jest słynna z największych zabójstw!
  • Maces: Zabójstwa wywołane śmiechem?

.

  • Kata: Co to za alarm?
  • Orasa: Wszyscy zginiecie! A jak odrodzimy Pana to cały świat będzie nas prosić o przebaczenie.

.

  • Bar: GDZIE SĄ WSZYSCY? SKĄD TEN ALARM?
    Bar biegnie w stronę latarni, gdzie z piasku wychodzi dziwna postać.
    (Furk - wysoki, umięśniony mężczyzna, łysy, charakterystyczne tatuaże)
  • Dziwna Postać: Zwie się Furk!
  • Bar: Miło mi, więc może oblejemy nową znajomość?
  • Furk: Trzeba zniszczyć intruza!
  • Bar: Może zamiast walki... napijemy się?

Bar po spożyciu specjalnego alkoholu, atakuje wroga. Toczy się walka na pięści, gdzie Furk powala Bara.

  • Bar: Potrafisz nieźle przypieprzyć, ale to nic jak dla mnie.

Furk wzywa ziemnego golema, z którym łączy się. Ciało Furka przekształca się w żywiołaka.

  • Furk: Ziemi tak łatwo nie pokonasz, a twoje sierpowe są bezcelowe!
  • Bar: [Jak mam go powalić? Potrafi ulepszyć swoje ciało innym organizmem]

Furk okłada przeciwnika kamiennymi pięściami. Bar wbiega do morza, aby zmienić pole walki.

  • Bar: Tu będzie lepiej!

Bar uderza wielokrotnie wroga, jednak to na nic.

  • Bar: Jeszcze chwilka!
  • Furk: Nie masz szans!

Furk pokryty ziemią staje się błotnisty, gdyż nasiąka wodą.

  • Bar: JUŻ!

Bar swoją szybkością okłada sierpowymi przeciwnika. Po chwili Furk zmienia się w błoto, gdzie woda zabiera go w prąd morski. Ranny Bar idzie w stronę latarni.
.

  • Zaako: Mark?

(Mark - wysoki mężczyzna w zbroi czarnego rycerza)

  • Mężczyzna: Tak, kiedyś Mark ! Dziś Śmierć!
  • Zaako: Co Ci odbiło? Byłeś szanowanym i lubianym rycerzem!
  • Mark: Byłem słaby, a teraz ... Sam zobaczysz.

Zaako obrywa czarną magią.

  • Mark: Tyle lat minęło... Wiesz przez jakie piekło przechodziłem?

Zaako obrywa kolejnym magicznym pociskiem, który wyrzuca go z latarni, rozwalając kilka ścian. Zaako ląduje przy Kacie walczącej z Orasą.

  • Kata: Nic Ci nie jest?
  • Zaako: Jeszcze żyje... Trafił się niezły przeciwnik. A jak tam u Ciebie?
  • Kata: Bywało lepiej... Ona jest silniejsza niż wygląda.
  • Zaako: Daj mi ją!

Zaako wirując ostrzem, niszczy odzienie kobiety.

  • Zaako: Teraz będzie zbyt zawstydzona na dalszą walkę.
  • Orasa: Myślisz, że nago nie potrafię walczyć? Mylisz się!
  • Kata: Zaako ty zboku! Skończ się na nią patrzyć! Leć pomóc reszcie...
  • Zaako: Więc może lepiej idę walczyć ze swoim przeciwnikiem!

Dalej toczy się zacięta walka kobiet, a Zaako biegnie w stronę latarni.
.
Zaako w drodze do latarni spotyka zmęczonego Bara.

  • Zaako: Bar! Co się z tobą działo? Coś taki brudny z błota?
  • Bar: Zmiażdżyłem przeciwnika w błoto!

Obaj wchodzą do budynku, gdzie czeka na nich Mark.

  • Mark: Długo miałem czekać?

Toczy się walka dwóch na jednego.
.
Klaun łapie w iluzję Macesa, który walczy ze swoimi lękami.

  • Maces: Wszędzie Demony!
  • Maces: Zaako?
  • Zaako: Czekałeś na mnie?
  • Maces: Wyglądasz jakoś inaczej... [to chyba iluzja, ale jak z niej wyjść?]

Maces rani swoją dłoń, przez co wychodzi z iluzji. Klaun tworzy duże bańki, które wybuchają na przeciwniku.

  • Maces: Tylko na tyle Cię stać?
  • Klaun: Zaraz przebudzi się nasz Pan!

Nagle Maces zostaje teleportowany na szczyt latarni przez ,,Pana''.
.
Kata niszczy miecz przeciwniczki.

  • Orasa: Ale... Jak?
  • Kata: Normalnie. Dobranoc.

Kata uderza głowicą miecza w głowę wroga, po czym Orasa mdleje.
.
Mark ma sporą przewagę nad Barem i Zaako. Obaj obrywają czarną magią, przez co upadają. Po chwili Zaako wpada w szał, a jego oczy zmieniają kolor (efekt furii).

  • Bar: Zaako? Twoje oczy... stały się czerwone!
  • Mark: Czyżby teraz będziesz walczył na poważnie?
  • Zaako: Masz pozdrowienia!
  • Mark: Pozdrowienia?
  • Zaako: Z piekła!

Zaako używa podmuchu ognia, po czym doskakuje do przeciwnika i okłada go ognistymi ciosami. Mark upada.

  • Mark: Za późno! Już czuję obecność Pana!

Latarnia staje w płomieniach, gdzie widać liczne wybuchy, więc Bar i Zaako pomagają nieprzytomnemu Markowi ewakuować się. Nagle na niebie widać spadającego Macesa. Zaako gwiżdże, a zaraz przylatuje Assko, który ratuje spadającego przyjaciela. Drużyna Specjalna w komplecie stoją przed głównym wejściem, obserwując szczyt latarni.
Chmury wokół szczytu latarni robią się czarne, silne pioruny i potężna czarna magia.

  • Zaako: Mam nadzieje, że to ostatnia niespodzianka owej wyprawy!
  • Kata: Nie możemy lecieć na Assko, bo to zbyt ryzykowne!
  • Bar: Maces możesz się wykazać... Jak w walce z Syso!
  • Maces: No pewnie!

Maces tworzy ogromne niewidzialne schody prowadzące na szczyt latarni.

  • Kata: Hmmm...
  • Maces: Windy przecież nie stworzę!

Drużyna wbiega na szczyt po schodach za Macesem. Zaako doskakuje do przeciwnika, po czym uderza ognistymi ciosami. Maces zastawia pułapki, Bar dopija ostatnie krople specjalnego alkoholu i także atakuje. Kata próbuje zaatakować z ukrycia, jednak starania Drużyny są bezskuteczne.

  • Wróg: To na nic! Jestem Wielki Aval!
  • Bar: Nie taki wielki... 1,7m?

(Aval - Wysoki, umięśniony mężczyzna o długich, czarnych włosach)

Aval przyzywa wielki miecz błyskawic.

  • Zaako: Czyli jednak miecze...

Zaako wraz z Katą walczą ramie w ramię z Avalem na miecze. Po chwili Kata traci jeden z mieczy, a Aval to wykorzystuje wielkim cięciem, jednak Zaako blokuje atak wroga swoim ostrzem. Bar śmiertelnym uderzeniem przebija na wylot serce wroga.

  • Bar: Po tobie!
  • Aval: Czyżby?
  • Bar: Serio...

Następuje atak błyskawicy, który blokuje Maces niewidzialną skorupą.

  • Kata: Pięknie!
  • Maces: Będę starał się bronić was przed błyskawicami!
  • Zaako: Silny skurwiel!

Nagle Zaako zostaje strącony z latarni, po czym trafia go błyskawica.

  • Maces: CO? JAK?
  • Aval: Potrafię manipulować cudzą magią!
  • Kata: ZAAAKOOO!

Kata w szale nabiera szybkości i zwinności, raniąc przeciwnika. Bar uderzając sierpowym przenika na wylot przez Avala.

  • Maces: [Jestem zbyt słaby... Nic nie mogę zrobić!]

Aval powala drużynę na kolana, po czym atakuje mrocznymi pociskami. Pole atakowane pociskami, dymi.

  • Kata: Jeszcze żyję?
  • Bar: Moja głowa...

Towarzyszy obronił Maces wielką ścianą, jednak wykorzystał swoje resztki mocy i mdleje.

  • Kata: Dziękuję!
  • Bar: Odpczywaj! My się nim zajmiemy!

Bar i Kata walczą z przeciwnikiem, który ma nad nimi przewagę. Aval paraliżuje przeciwników, po czym uderza ostatecznym pociskiem, jednak w ostatniej chwili pocisk przyjmuje na siebie Zaako.
(Pojawia się Zaako w formie pół-demona: jasno-czerwona karnacja, czerwona tęczówka, spojówka czarna, ciało bardzo umięśnione, charakterystyczne kły, pazury.)

  • Zaako: Twój czas w piekle się rozpoczyna!
  • Kata: Zaako! Nic Ci nie jest?
  • Zaako: Zabierzcie Macesa i zwijajcie się! Będzie tu gorąco...

Assko zabiera ciężko rannych. Toczy się walka Avela z Zaako. Latarnia stoi w potężnym ogniu, gdzie widać wybuchy na polu bitwy. Pole walki przenosi się w powietrze.

  • Aval: Nieźle...
  • Zaako: To nie wszystko!

Obaj walczą na pięści, po czym zderzają się pięściami. Następnie wymiana kopniaków, a zaraz Zaako zostaje trafiony błyskawicą.

  • Aval: Ta błyskawica nie była byle jaka... Ona wykończy Cię od środka!
  • Zaako: Nie takie rzeczy przeżyłem.

Zaako unika kolejne pioruny i kontratakuje podmuchem ognia, po czym dolatuje do przeciwnika, rozrywając mu rękę.
.

  • Kata: Co się tam dzieje?
  • Bar: Na moje oko Zaako dominuje, więc czas to oblać!
  • Maces: Zauważyliście, że ręce Zaako robią się czarne?
  • Kata: To te błyskawice...
  • Maces: Mam pomysł!
  • Kata: Ale ty już ledwie stoisz...

.

  • Aval: Bezręki także dam rade!
  • Zaako: Skończ pierdolić...

Zaako znów atakuje, gdzie miażdży kolejną rękę przeciwnikowi i rzuca nim w stronę latarni. Rzucony Aval rozwala część latarni.
.

  • Maces: To już koniec?

.

  • Aval: TYLKO NA TYLE CIĘ STAĆ? TAKŻE JESTEM DEMONEM Z KRWII I KOŚOCI!
  • Zaako: Świetnie! Zabawmy się!

(Aval powstaje w nowym, czarnym ciele, które zmienia kształt. Przybiera postać wielkiego, kanciastego demona.)

Ponownie dochodzi do walki między Zaako i Avalem. Wszędzie ogień i błyskawice... Nagle budzi się nieprzytomny Mark i znienacka przebija Zaako czarnym pociskiem. Zaako upada. Bar podbiega do Marka, po czym powala go kopnięciem.

  • Kata: Zaako! Ostatnia nasza nadzieja... Ja go opatrzę!
  • Bar: Gdzie Maces?
  • Kata: Stał tu jeszcze przed chwilą...
  • Bar: Pokonam tego potwora!
  • Kata: Nie daj się zabić! Proszę...
  • Bar: Dobrze kochaniutka!
  • Kata: Eeee... (odgłos świerszcza)
  • Kata: Gdzie są moje miecze?

Maces tworzy lustra ze swoimi podobiznami.

  • Aval: Stara sztuczka jak świat, a zaraz z lustra przebijesz mnie mieczem... Jesteś może potomkiem Dr.XY?
  • Kata: [CO? Potomek Dr.XY? Dlatego Edgar miał wątpliwości!]

Aval niszczy kilka luster, a z jednej z nich wychodzi podobizna Macesa z mieczem.

  • Aval: To na nic!

Nagle z pod ziemi wyłania się prawdziwy Maces i przebija serce wroga, a kopia wbija miecz w twarz. Zmęczony Maces upada, a wróg ginie.

  • Bar: Chwila, chwila... jak to zrobiłeś?
  • Maces: Utworzyłem lustra w powietrzu oraz jedno na ziemi, które pokryłem piaskiem, a tam się schowałem. Była tylko jedna podobizna z mieczem, więc wyglądała jak prawdziwa, zaś ja miałem drugi miecz.
  • Kata: Mam nadzieje, że moje maluszki są całe! (chodzi o miecze)
  • Maces: A jak Zaako? [Kolejna okazja, aby go dobić...]
  • Kata: Stabilnie! Wyjdzie z tego!
  • Maces: Widzieliście może Klauna z małpką?
  • Kata: Nie... a mojej przeciwniczki też nie widać...

Drużyna w komplecie wraca do kryjówki złożyć raport oraz aresztować Marka. Zaako zostaje opatrzony w szpitalu.
Szpital:

  • Pielęgniarka: Jak się czujesz Zaakusiu?
  • Zaako: Super mała! Muszę opatentować nowy strój pielęgniarki, bo ten obecny źle podkreśla twoje atuty.
  • Mees: On już wyzdrowiał...
  • Pielęgniarka: Hihi... Cały Zaakuś!

.

Cela więzienna:

  • Mark: Drużyno specjalna... ZAPŁACICIE MI ZA TO! To jeszcze nie koniec!!!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki